najlepsze dyktanda z h i ch

Serwis wyszukanych haseł

Mayumi po drugiej stronie lustra, czyli świat w czarno-białą kratkę

Temat: Ćwiczycie w domu pisownie wyrazów?
U nas na razie typowych dyktand nie ma bo jeszcze nie poznawali dwuznaków (ch
rz) czy ó, ż. Mają tylko pisanie z pamięci (na tablicy, a póżniej ze słuchu)W
domu nic nie ćwiczymy moje dziecko lubi czytać i myslę że to najlepszy trening
ortograficzny. Kupiłam mu jak na razie obrazkowy słownik ortograficzny ale
jeszcze z niego nie korzystalismy.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,38252,52310165,52310165,Cwiczycie_w_domu_pisownie_wyrazow_.html



Temat: Tekst dyktanda dla dzieci i młodzieży
Ja tez pisałam dyktando i muszę przyznać, ze nie poszło mi ono najlepiej.dzień
przed kazdym dyktandem wchodzę na takie strony i drukuję sobie rózne dyktanda
na próbę.Mam kłopoty z h i ch ale jakoś tam będzie.Moim zdaniem to świetna
strona pomagająca ludziom do przygotowań się do dyktand.Dzięki tym stronom ile
razy dostałam lepszą ocenę niz się spodziewałam.Korzystajcie! to jest super
strona!
JOŁ!Joł!

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,59,9118717,9118717,Tekst_dyktanda_dla_dzieci_i_mlodziezy.html


Temat: sposoby na błędy ortograficzne-jakie
sposoby na błędy ortograficzne-jakie
Musimy trenować ortografię,dyktanda .Nie idzie mu żle ale też nie
najlepiej a poza tym z ortografią nigdy się nie rozstanie.Z roku na
rok bedą dłuższe i trudniejsze.I mam ambicję żeby mu pomóc.Teraz nie
wiem jaką metodę wybrać .Codziennie dyktować mu kilka zdań,czy kilka
słówek,czy kazać mu coś przepisywać?Jak nauczyliście wasze dzieci
ortografi?Dodam że syn chodzi do 2 kl sp.
Np dwa dni wcześniej pisali herb a dwa dni póżniej na dyktandzie
napisał przez ch.Jak utrwalić zapamiętywanie pisowni wyrazów?
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,46,72044059,72044059,sposoby_na_bledy_ortograficzne_jakie.html


Temat: kłopoty z pisaniem - druga klasa
Uważam, ze wcale nie pisze tak źle... weź pod uwagę, że j.polski
jest b.trudny a dziecko "pisze" od roku dopiero...

ja z tego powodu (podobne błedy) byłam w poradni ped-psych i pani
poradziła jak w ogóle na pierwszy rzut oka sprawdzić czy dzieco ma
jakiś problem, czy to po prostu kwestia wyćwiczenia i czasu:

Bieżesz dyktando dostosowane do wieku dziecka, ja np. kupiłam sobie
książeczkę z dyktandami do kl2. I... dziecko czyta JEDNO zdanie,
analizuje je z Tobą czyli gdzie ż, ch, ó.., zamykasz tekst i dziecko
pisze to jedno zdanie. Jeśli w tym zdaniu zrobiło błąd to poprawia
ale prawidłowo tzn. albo zmazikiem albo gumką gumuje i wpisuje
prawidłowo (żadnego poprawiania na czerwono czy długopisem kilka
razy!!!), ewentualnie na koniec można wypisać max 5 błedów i
powiesić dziecku w widocznym miejscu.

Powiem tak: u nas ta metoda poskutkowała, z 10 błędów w tekście
zwykle teraz robi 1-2... i... był najlepszy w klasie z dyktanda! )
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,46,84541291,84541291,klopoty_z_pisaniem_druga_klasa.html


Temat: Ortografia na forum
Również mnie drażni, mam swoje lata, ode mnie wymagano pisania poprawnego,
ortografia, interpunkcja to były rzeczy konieczne, nie było przeproś, trzeba
się było nauczyć pisać prawidłowo. 30 lat temu nikt nie słyszał o żadnych
dyslektykach, koleżanki, fakt, częściej koledzy, mający problemy z ortografią
tak długo wbijali do głowy zasady, tak dużo ćwiczyli, że doszli do wprawy i na
dyktandach załapywali się na wymarzoną trójczynę. Ambitniejsi dochodzili do 5.

Już wtedy zauważyłam u siebie znaczny problem z pisownią "h" i "ch". Wynika to
z mojej głuchoty muzycznej, ja nigdy nie słyszałam różnicy w wymowie, nawet u
najlepszych lektorów czy aktorów. Na dyktandach było to dla mnie sporym
stresem, w wypracowaniach już nie, bardzo szybko nauczyłam się zastępować takie
wyrazy słowami nie zawierającym tych liter, do tej pory nie używam
słowa "wahać" (upewniłam się, że to tak powinno być napisane). Zdecydowanie
bardziej podoba mi się wachanie. Więc używam innych wyrazów: miał wątpliwości,
zastanawiał się, myślał, rozważał różne opcje itd.

Nie podobają mi się posty, w których nie ma polskich liter, wiem, to wina
klawiatury, ale mnie się nie podoba i już. Polskie fora, portal polskiej
gazety, powinny być polskie litery. Ostatecznie jest coś takiego jak kody
ASCII, można wprowadzać cyferkami. Przez parę lat wprowadzałam w ten sposób
litery greckie do opracowań, po dwóch tygodniach znałam kody na pamięć i korona
mi z głowy nie spadła.

Rozpisałam się, muszę poszukać tego wewnętrznego fuj.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,11207,44104464,44104464,Ortografia_na_forum.html


Temat: Brazylia - najlepszy piłakrski zespół świata w ...
wątpię
tak w tym roku byli najlepsi bo czarne k...wy z gwizdkiem pod
dyktando tych miłych s.....ów koreańczyków i ch...ja blattera
usuneli im z drogi portugalie,włochy i hiszpanie
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,272,3878571,3878571,Brazylia_najlepszy_pilakrski_zespol_swiata_w_.html


Temat: Nadchodzi fala analfabetów
To summon a deamon called Carrie you must know the following
incantation:


| z wrotkami sie nie dyskutuje :P
A z łyżwami można? ;


jezeli zechca sluchac... ;)


| jak Anglik mówi fonetycznie "tu", to skąd od razu wiadomo, czy zapisać
| to 'to', 'too' czy 'two'?
| no wiadomo :)
| z kontekstu wiadomo :)
No to dziwne, że niektórzy z kontekstu nie wiedzą, że trzeba napisać
"żółta żaba", a nie "rzułta rzaba..." ;P


ehehehehe :)


| Pomijam, że oni połowy liter w wyrazach w
| ogóle nie wymawiają, a drugą połowę mówią inaczej, niż by to wynikało
| z liter. Choćby 'Shakespeare' albo 'through' :
| no tak, ale to nie ortografia :)
Chyba jednak tak...


nah - fonetyka :)


W końcu w całej tej hecy chodzi o to, żeby było
jeno U, jedno Ż, jedno CH [albo odwrotnie, jak ktoś woli], skoro te
głoski wymawia się tak samo. Analogicznie anglofile powinni się
domagać pisania 'tu', czy jak tam sobie wymyślą, zamiast różnych two i
too. Jeśli to nie jest ortografia, to ja nie wiem, co to jest :)


no wlasnie napisalem - tam masz fonetyke czystej wody - homofony,
homografy i inne takie zabawki :)


| Ciekawe, swoją drogą, czy osoby, które tak chwalą angielski za
| łatwość, nie miewają problemów ortograficznych? :)
| w polskim?
Nie, w angielskim :)


a, aha :)
no w angielskim jezeli slysze jakies slowo po raz pierwszy, to zwykel
dopytuje sie o zapis... oczywiscie mowa tu o slowach mogacych sprawiac
problemy :)
ale ogoleni, to nie jest zle :)


| generalnie nie mam, zdarzaja mi sie omskniecia sieciowe - jestem
| wzrokowcem i jak widze kilka razy nieprawidlowo napisany wyraz to mi sie
| utrwala :|
| ale juz w podstawowce wygrywalem jakiestam konkursy ortograficzne :)
A na "Dyktandzie" byłeś? ;)


a bylem :)
chyba 4 lata taemu :)
pamietam tekst w ktorym bylo cos o meblach bieremeyer czy jakkolwiek sie
tego nie pisze ;P
mialem 42 bledy, najlepsza trojka zeszla wtedy ponizej 10, o ile dobrze
pamietam :)


Miałam kiedyś zamiar się wybrać, po czym
przeczytałam kawałek tekstu z owego dyktanda. Chyba dam sobie spokój,
to zabawa dla ekstremistów ;)


e tam ekstremistow :)
jezeli traktujesz to jako zabawe, to naprawde fajnie sie mozna sprawdzic
:)


Btw jeśli chodzi o angielski, to więcej wyrazów umiem poprawnie
napisać niż wymówić, ale to nie jest dziwne, jeśli ma się kontakt
prawie wyłącznie z językiem pisanym...


ano, to nie jest dziwne :)


Skoro człowiek nie umiejący pisać to analfabeta, to jak się nazywa
człowiek nie umiejący mówić w danym języku, mimo że piśmienny? :)


nie wiem czy istnieje takei cos, ale 'afoneta' byloby chyba odpowiednie
:D
az w srode pogadam z wykladowca z ktorym mialem lingwistyke stosowana :)

watman (afoneta - to brzmi dumnie ;D )


Źródło: topranking.pl/1747/nadchodzi,fala,analfabetow.php


Temat: Zmarnowana szansa prezydenta K. Ch.
Zmarnowana szansa prezydenta K. Ch.
Zmarnowana szansa prezydenta (i miasta także!)

"Ejżeż ty, zażywny huncwocie przechero, czegóż to sobie winszujesz?" - z takimi ortograficznymi pułapkami zmagali się w Katowicach uczestnicy Ogólnopolskiego Dyktanda. 14. narodową klasówkę napisało ponad tysiąc osób. Dialog, będący tekstem dyktanda, odczytali jego autorzy - profesorowie Jerzy Bralczyk i Andrzej Markowski. Prace oceniało trzyosobowe jury, któremu przewodzi prof. Walery Pisarek. Wśród gości specjalnych - prezydentów miast - najlepszy okazał się Paweł Silbert, prezydent Jaworzna. Spośród wszystkich uczestników sprawdzianu najlepszy okazał się Jan Chwalewski z Pabianic - jako czwartej osobie w historii udało mu się bezbłędnie napisać narodową klasówkę. Zwycięzca otrzymał główną nagrodę – 30 tysięcy złotych.

Drugi laureat, który pokonał prezydentów miast nie wie dokładnie, ile zrobił błędów w tekście. - Nie mam pojęcia ile było błędów, dlatego, że tempo było ogromne. Dodatkowo walczyłem ze swoją straszną kaligrafią. Kiedyś nauczycielka powiedziała mi, że piszę jak sejsmograf. Dużą część dyktanda poświęciłem na to, żeby w miarę czytelnie napisać - tłumaczył Paweł Silbert, prezydent Jaworzna. - Tempo, czas, walka z samym sobą spowodowały, że miałem mało czasu, żeby się skupić na treści i pisałem na wyczucie - dodał laureat, któremu najwięcej trudności sprawiły w tekście wyrazy obcojęzyczne - dell'arte, beaujolais czy cabernet; ten ostatni wyraz prezydent napisał wielką, zamiast małą literą. Nie postawił też myślników przed poszczególnymi kwestiami dialogu i skarżył się na trudności z interpunkcją.

Przewodniczący jury, prof. Walery Pisarek podkreślił, że trzyosobowe jury nie miało wątpliwości, że praca prezydenta Jaworzna była najlepsza, choć nie bezbłędna. - Jest ona lepsza od pozostałych prac o tyle palców, ile mamy u jednej ręki. Jednak trzeba pamiętać, że błąd błędowi nierówny. Na przykład brak czy obecność łącznika w wyrazie miszmasz jest mniejszym błędem niż napisanie "zażywny" przez "rz". Sama liczba błędów nie świadczy jeszcze o stopniu umiejętności, raczej liczba plus jakość błędów - tłumaczył prof. Pisarek.

Laureat otrzymał grafikę autorstwa Andrzeja Pągowskiego. Dziękując zapewniał, że chyba żadna dotychczasowa nagroda w życiu nie ucieszyła go tak, jak zwycięstwo w dyktandzie. Prezydent Jaworzna należał do nielicznych piszących niedzielne dyktando samorządowców, którzy nie ukrywali, że starali się przygotować do klasówki. Dwa razy przeczytał słownik i "ściągę" umieszczoną w internecie. Ostatni raz - w niedzielę o godz. 5.30. - Pisząc to dyktando myślałem, że najpewniej moja babcia, która była polonistką, przewraca się w grobie oraz że chyba dobrze, iż moim warsztatem jest słowo mówione, a nie pisane. Targała mną również wątpliwość, że czas to straszliwie trudna konkurencja, z którą nie jesteśmy w stanie wygrać - mówił Silbert.

Paweł Silbert ma 47 lat. Prezydentem blisko 100-tysięcznego Jaworzna jest od 2002 roku. Jest bezpartyjny, kieruje Stowarzyszeniem Jaworzno Moje Miasto. Z wykształcenia jest ekonomistą o specjalności finanse. Ukończył też m.in. studia podyplomowe na Uniwersytecie Jagiellońskim w zakresie retoryki.
__________________________________________________________________________________________
A nasz? Na mszy był, czy rowerem wokół Bugaja jeździł?!
__________________________________________________________________________________________
"Tak! Taka prawda jest!"

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,164,103381473,103381473,Zmarnowana_szansa_prezydenta_K_Ch_.html


Temat: Piętnuję "ż", "ch", a zwłaszcza "ó" ( "nerwowi" - pamiętajcie o ;-))
Wiadomość od phenomen <thee-maje@space.pl
 ...i nie odezwałbym się gdyby nie to:


| Hue hue hue to spróbuj bez używania polskich znaków diakrytycznych
| zapisać polskie słowa. NIE DA SIĘ - i to właśnie chciałem pokazać ;))

jak to sie nie da, samemu prawie Ci sie udalo....

ł = u


kłótnia  in phenomen version = kuutnia


ó = u


j.w.


ch = h


... tu nie bedziemy rzucać wyrazami rodem z South Park...


ż = rz


_Już_chyba_ sławetna żyć/rzyć {i nie gadajcie mi tu o kontekstach!}


ż = zi
ń = ni


{poprawię autora - chodziło  pewnie o 'ź'}
...By Cię zdjęła Bozini Borza...


ś = si


'ciągle sinię' - i teraz powiedz mi majster czy chodzi o sinienie  czy o
śnienie?


ę = em
ć = ci
ą = om


Gupio siem uczepiem: Najlepszy proszek to ąo?


przyklad nowej pisowni

"szeduem


kapuje... kapuje...


uomkom "
;)


po guempszym zastanowjeń-u domyśli-uem sie rze hodzi o uonke :)


ja rowniez nie mam problemow z czytaniem jezyka "nieoficjalnego"....


A kto ma? Problemy dotyczą przeważnie czytanie języka _właśnie_
oficjalnego {do intelektualnej impotencji doprowadzają mnie słowa
ekonomików ;) }


widze ze ty to traktujesz jako material na zart,


{dopisane w ostatniej chwili} pewnie wcale a wcale.


ale ja nie mialem
zadnego probemu z predkoscia intepretowania twojego zapisu, mimo iz
nie byl do konca logiczny ;)


{Gdybyś miał to przeliczyć na jednostki przetwarzania Twojego mózgu -
straciłeś od cholery impulsów na zinterpretowanie co znaczy
'zschytschie'}


nie ludze sie.... w tym kraju predzej dolaza ogonkow niz sprobuja
ulatwic sobie zycie... to nie w stylu tego dzielnego narodu ciagle
walczacego z przewazajacymi silami wroga ;)


Przesadzasz... ...z tym dokładaniem ogonków. Jeżeli ktokolwiek chce
robić 'rewolucję' w pisowni to chyba tylko ynternauci lub znudzeni
smędzeniem polonistów luzaccy muodzięcy... {lub inni...}

...Tak, celowo i z premedytancyją napisałem 'młodzieńcy'... do nich to
należy prawo do rewolucji i zmian, nikt im tego nie odbierze {a gdyby
chciał, to od tetryka dostanie wirtualnie w ryja!}... do tetryków prawa
natomiast należy prawo do obrony swojego porządku...
Tak.
Dla ludzi, którym zależy na szybkim przekazywaniu swoich myśli innym za
pomocą plastikowych guziczków może wisieć nacią od pietrszki
jak-co-napiszą... może, pewnie, a co! Takie ich prawo i przywilej {kto
im skoczy? Buzdyganowaty jakiś albo inny purysta językowy?}, ale... tacy
sztywniacy pisowni jak ja powinni bronić czystości pisowni.

Bo tu nie chodzi o gupie ą/oł ę/eł ć/ci ń/ni ó/u ł/u h/ch ś/si ż/rz ź/zi
Nie.


prawdopodobnie niektore osoby nie widzac danego ogonka nie potrafia
zrozumiec w locie sensu danego symbolu [wyrazu] totez mysle ze to one
sa zazwyczaj najglosniejsze....


{tu nie chodzi o zrozumienie lub o jego brak}


tak wiec, to "lenistwo", jak zwykle,
nie dotyczy tylko jednej ze stron
zreszta, ograniczanie jakichkolwiek zasad skutecznie hamuje rozwoj
umiejetnosci adaptacji.... na boku dodam, ze nie wiedziec czemu
wlasnie permanentnie skojarzyla mi sie ostatnia ustawa podpisana przez
kwacha ;)


...tak czytam, czytam i cóś mi tu nie pasuje...
Tak, ta ustawa. Co to ma do rzeczy?


co do rozrozniania ó i u w wymowie... oczywiscie roznice wyznaczaja tu
jedynie zgloski sasiadujace, tak wiec nie jest to zadna przeszkoda....
ze swojej strony ciesze sie ze tak duzo ludzi w usenecie pisze
nieortograficznie... a nawet niegramatycznie.... nie mozna popadac w
umyslowa rutyne, bo do niczego dobrego nie prowadzi ;)


Pogubiłem sie w tym bajzlu... Pisownia poprawna to rutyna, niepoprawna
to radość... Wybacz, ale chwilowo się ze mną nie dogadasz...


uczenie sie danych zasad pisowni nie jest zadnym wysilkiem umyslowym,
predzej fizycznym bo trzeba robic cos wbrew wlasnej intuicji


Intuicji? Jakiej?
Owszem, całe swoje 'wyczucie' poprawności pisowni czerpię z intuicji
{dziwna sytuacja - z ortografii miałem przeważnie pałę, z dyktanda co
najmniej czwórę}, ale użyłeś słowa 'wbrew'... To jest zmyłka ;)


nie powoduje myslenia a jedynie zapelnienie RAMu nieistotnymi
informacjami, ktore przeciez mozna, z 99% skutecznoscia porozumienia,
wydedukowac....
zreszta temat moznaby rozdrabniac... najlepiej ze szczegolnym
uwzglednieniem tematyki okolic afazji i agnozji... jak zwykle,
zglebienie tematu bardzo liberalizuje podejscie ;)


Tej części tekstu nie skomentuję bo nie znam terminów 'afazja i agnozja'
;) {choć mógłbym sprawdzić, ale wrodzone lenistwo każe mi: 'nie włączaj
słownika!'}


acha....
pietnuje i wazelinuje tradycje ;)


Również.


"what is wrong with michael jackson?"


Skin.


Źródło: topranking.pl/1749/pietnuje,z,ch,a,zwlaszcza,o,nerwowi,pamietajcie.php