najlepsze cytaty Leśmiana

Serwis wyszukanych haseł

Mayumi po drugiej stronie lustra, czyli świat w czarno-białą kratkę

Temat: # czy rymowac?
In article <7f992c$cs@nnrp1.dejanews.com,


  w@westpole.com wrote:
To pytanie (o rymowanie :-) nieraz meczylo
php i inne grupy poetyckie.  Byc moze
rymowana i nierymowana wersja wiersza
[czy fortepian...] daje okazje do sprowadzenia
takiej dyskusji na ziemie.

   Wlodzimierz Holsztynski


Ukazaly sie w odpowiedzi 2 artykuly dwoch autorow,
ale zaden nie skorzystal z okazji by dyskusje
SPROWADZIC NA ZIEMIE.

Takie dyskusje tradycyjnie tocza sie w najleniwszy
i najmniej produktywny sposob, bez powolywania
sie na konkretne wiersze, bez cytatow.

Rozumiem, ze trudno jest (ale mozliwym) ilustrowanie
pogladow przez porownywanie najlepszych wierszy
kazdego typu, powiedzmy Lesmiana i Herberta.

(Ciekawa sytuacja jest z wierszami chinskimi.
W oryginale mialy wymagajaca forme i (chinskie)
rymy. W tlumaczeniach na ogol maja/ wolna/ forme/,
a mimo to zachowuje sie w nich tyle poezji, ze
zachwycaja/, i to juz te wczesne wiersze, sprzed
zlotego okresu.  Daje to dodatkowy przyczynek do
dyskusji, a nawet dodatkowe watki, ale nie chce/
komplikowac).

Zeby dyskusje ulatwic, proponowalem i dalej proponuje,
zeby ilustrowac swoje poglady na rymowanie na
konkretnym przykladzie dwoch wersji [czy fortepian...]
Napisalem je m.in. dlatego, ze sam tez nad kwestia
rymowania zastanawialem sie (zwlaszcza ze nie mam
naturalnej do rymowania zdolnosci, a nie chce, zeby
na moje ogolne poglady wplywala moja wlasna sytuacja).

Z czystym sumieniem moge powiedziec ogolnie, ze zwalczanie
ktorejkolwiek z tych dwoch mozliwosci pisania wierszy
jest nonsensem, ze nonsensem jest odbieranie poetyckiego
waloru ktorejkolwiek z tych dwoch form.

-- Wlodek

-----------== Posted via Deja News, The Discussion Network ==----------
http://www.dejanews.com/       Search, Read, Discuss, or Start Your Own    


Źródło: topranking.pl/1511/czy,rymowac.php


Temat: Zagłębiowski poeta na skraju wyczerpania. Odnaj...
Zagłębiowski poeta na skraju wyczerpania. Odnaj...
Czegoś tu naprawdę nie rozumiem. Matusz jest niezłym poetą, może najlepszym z mieszkających w Sosnowcu. Muszę jednak przypomnieć: Miłosz pracował. Barańczak pracował. Zagajewski pracuje. Wbrew temu, co sądzimy, Rej, Kochanowski czy potocki (Wacław) też ciężko pracowali, a "później" dopiero pisali. Mickiewicz (Adam) to cały dramat pracy, pracy nielubianej - czy jednak bez tego dramatu powstałyby liryki lozańskie? Barański Paweł to też całkiem niezły (chociaż trochę zakompleksiony wróg turniejów poetyckich, sądząc po wywiadzie cytowanym w "E-Sosnowiec") poeta i ...pracuje. Czy społeczeństwo jest winne faktowi, że poeta Matusz np. nie posiada matury, studiów? Pracy wbrew pozorom jest sporo; fakt, że czasem oferty mogą kolidować z ambicjami i pretensjami. Co innego, jeśli poeta Matusz jest np. obłożnie chory i z tego powodu niezdolny do pracy... Przypomnę niedawną smutną sprawę wybitnego wrocławskiego (związanego z Zagłębiem) "konkrecisty" Dróżdża, któremu niestety się zmarło. Czy sytuacja twórcy Matusza jest adekwatna do Dróżdżowej? O ile, to owszem, trzeba szukać pomocy, udzielić tej pomocy. Tego nie wiem. Może "Wyborcza", kreując poetę Matusza na przymierającego głodem pozaobiegowego twórcę sanacyjnego (a la Uniłowski i jego proza) lub XIX-wiecznego chudego literata, trochę szczegółowiej kwestię naświetli? Bez pozostawiania czytelnika w sytuacji dysonansu poznawczego. Kłosińską kocham i cenię, lecz cytat z Kłosińskiej w tym kontekście jest jak z kosmosu. A co ma Kuczkowski do piernika? Fakt, nie znam człowieka. Może jeszcze jedna podpowiedź: Słomczyński, żeby móc przekładać ("tylko" przekładać) pisał dla zarobku i ...słowników świetne kryminały. Reymont pracował na kolei. Leśmian był notariuszem (tu trzeba pewnego wykształcenia). Poeta Marian Kisiel pracuje na uniwersytecie, nie wstydzi się tego i też niezłe wiersze pisze.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,264,102169605,102169605,Zaglebiowski_poeta_na_skraju_wyczerpania_Odnaj_.html


Temat: # haiku etyka poety (plynaca z chinskiego zrozumienia)
W <37568A9D.1@pkpf.if.uj.edu.pl,
  cybul@pkpf.if.uj.edu.pl pisze:


Włodzimierz Holsztyński (z właściwym sobie wdziękiem) napisał:

[oskarzycielskie cytaty z mojego artykulu]

| Taka wlasnie jest etyka haiku, a takze calej poezji.

[...]

Chciałbym wierzyć, że nie zapominasz o należytej
kwalifikacji powyższych stwierdzeń - są to
Twoje prywatne poglądy, w niczym nie wyróżnione
wobec innych, w szczególności mocno odmiennych.


To sa miedzy innymi moje poglady.
sformulowanie na pewno.
Poglady te mozna rowniez wyczytac z wierszy Lesmiana.


Twoja retoryka - po lekkim sparafrazowaniu -
da się zilustrować następującym wywodem :

Bach, Vivaldi i Albinoni to byli ekstra
super fajni kompozytorzy. Ich komponowanie jest
najlepsze, bo pochodzi od wiary i religii.
W związku z tym dzisiejsi kompozytorzy
powinni naśladować Bacha, Vivaldiego i
Albinoniego. Gdyby każdy muzyk był
wychowany na baroku, nie mielibyśmy
tylu gniotów we wspólczesnej kompozycji
symfonicznej. Muzyka barokowa
oddziałuje na emocje i duchowość człowieka,
a zatem jest najlepszą muzyką na świecie.
I tak dalej. Może trochę przesadziłem,
ale mniej więcej w tym stylu nawijasz
szpulki swojej argumentacji.


Nie musialo tak byc, ale tak sie sklada,
ze Du Fu jest uwazany za najlepszego poete
lirycznego, gdzie za poezje nie uwaza sie np.
epickich powiesci jak Pan Tadeusz. Nie ma
sensu porownywac Du Fu i Homera.


Uważam, że warto jest docenić muzykę
barokową przed próbami wspięcia
się na piedestał współczesnej awangardy
muzycznej,


Szopen za zycia jako kompozer byl ceniony,
i to wysoko, bodajze tylko przez Schumanna (ktorego
sam z kolei nie cenil). W owych czasach polska
publicznosc tez potrafila odnosic sie do Szopena
z ogromna sympatia i nadzieja, ale to juz inna sprawa,
zreszta pokrzepiajaca.

Szopen za zycia jako kompozytor byl uwazany
za kogos, kto bez wiekszego pojecia lamie
wszelkie kanony muzyki klasycznej.

Sam jednak nigdy nie cenil romantykow ani nie
chcial byc do romantykow zaliczany.  Mimo daru
improwizacji, nad utworami swoimi pracowal bardzo serio,
szlifowal je itd.

Szopen cenil Bacha i Mozarta i nie bardzo wiadomo mi
czy jeszcze kogos (moze Paganiniego? Slyszal go
w mlodosci). Z tymi dwoma sie nie rozstawal, studiowal
ich dokladnie prxzez lata.


i analogicznie, współczesnemu
twórcy (a także odbiorcy) poezji potrzebna
jest znajomość i zrozumienie m.in. dawnej poezji
chińskiej, lecz to nie znaczy, że trzeba
podążać jej drogami i nie szukać nowszych
wartości. Byłaby to stagnacja, próba eksploatowania
dawno zużytych złóż poetyckiego kruszca.


W kazdym razie nie sugeruj, ze zachwalam stagnacje
lub eksploatowanie w sensie powtarzania.

Zrozumienie poezji chinskiej nie jest jednak
czyms m.in. tylko uniwersalnym jak prawa przyrody,
a jej wartosc nie jest czyms przemijajacym, skoro
po odrzuceniu jej misternej formy, dzis nam
nie dostepnej, zwlaszcza w jezykach roznych
drastycznie od chinskiego, skoro dalej do nas przemawia.
M.in. uczy na dobrego smaku.

Sam wyrazalem poglad na php, ze poezja powinna miec
jako jedno z zadan bycie swiadkiem swoich czasow.

Na liscie shiki i innych (Shiki byl nastepnym mistrzem
haiku, po Issie; lista shiki poswiecona jest haiku,
druga -- nowsza, tance) proponowalem wyjscie poza
haiku, budujac na haiku (a nie ignorancko odrzucajac
lub naduzywajac nazwy haiku), ale w owych czasach
nie mialem juz wiele energii (plus przeprowadzki, itd.
a takze coraz mniejsza tolerancja dla idiotow;
szczesliwie teraz juz mi wszystko jedno :-)


Szanuję kompozytorów, którzy żyjąc w XX wieku
zajmują się tylko i wyłącznie stylizacjami
barokowymi, ale jak mi któryś z nich powie,
że to co robi jest jedynie słuszne, to go
przynajmniej wyśmieję.


Tu wykazujesz komletny brak zrozumienia uniwersalnosci
i ponadczasowosci zasad, nawet jezeli potrafisz
niektore zadeklamowac -- nie sa w Ciebie wmontowane.
To tak jakbys powiedzial, ze niektorzy
zastali matematycy wciaz sie zajmuja stylizacja
typu 2+2=4. Dalej jednak dzialaja na nas zegary Przyrody.
A oczywiscie Lesmian i Chinczycy majac wiele wspolnego
takze roznia sie z koniecznosci. Nie przypadkiem
Lesmian ma z nimi w polskiej poezji najwiecej
zbieznosci.  Szedl w tym kierunku tez Czechowicz,
choc troche dystansu mu brakowalo. Ciekawe, jak by
pisal, gdyby nie zginal na poczatku wojny. Nie byl
zbyt mlody, ale mial przed soba jeszcze dlugie lata.

Mam wrazenie, ze ani Lesmian ani Czechowicz
nie byli wystawieni na poezje chinska, ze
zadzialaly wewnetrzne prawa poezji.

Dawni mistrzowie oddawali swoje czasy oraz
tworzyli swoje formy. Dzis oddajemy nasze czasy
i tworzymy nasze formy (choc wiekszosc po prostu
od reki paprze, nie zastanawiajac sie nad takimi
"duperelami". A nie kazdy jest Isadora Duncan,
zeby naiwnie stworzyc cos swiezego.  I tak byla
lekcewazona przez Nizynskiego).


Włodzimierzu, chyba nie chcesz uchodzić
za człowieka o wąskim horyzoncie, ograniczonym
klapkami na oczach ?


Mnie eto do lampoczki.

    Wlodek


------------------------------------------
Olgierd Cybulski - Specjalista Hydraulik
Naprawa zlewow i wanien, pionizacja rur,
regulowanie kogutow dachowo-studziennych
Bezplatna linia informacyjna: 0-800-220220
------------------------------------------


Sent via Deja.com http://www.deja.com/
Share what you know. Learn what you don't.


Źródło: topranking.pl/1509/26,haiku,etyka,poety,plynaca,z,chinskiego.php