na który palec założyć pierścionek zaręczynowy

Serwis wyszukanych haseł

Mayumi po drugiej stronie lustra, czyli świat w czarno-białą kratkę

Temat: STYCZEŃ 2010:))))
Dziewczyny znacie jakieś dobre sposoby na opuchnięte dłonie?? Za 2 tyg się zaręczam, mój P. robił taką przymiarkę (kazał zamknąć oczy, żeby zobaczyć jak pierścionek będzie wyglądał na moim serdelkowatym paluchu) i okazała się, że nawet do połowy nie chce wejść
Mieści sie tylko na mały palec...
Rozmiar dobry... no przynajmniej przed ciąża taki miałam.


A tak w ogóle to zaręczyny to niespodzianka miała być, ale mój P. nie potrafi nic ukryć, jak ma coś dla mnie cieszy sie jak dziecko i ni cholerki nie może doczekać kiedy mi to da.




A mnie sie dłuży z takiego powodu, że już mi jest okropnie ciężko. Cały czas tylko narzekam i marudzę, stałam sie okropna. Nie mogę chodzić, pęcherz okropnie boli, mam bóle taki troszkę jak przed okresem, plecy też nie dają spokoju, no i ta zgaga... I schylić się ciężko, żeby coś podnieść, nawet żeby durnego buta zawiązać... I majtki założyć czy skarpety... Ja już nic tylko narzekam...
Źródło: maluchy.pl/forum/index.php?showtopic=61719



Temat: Drogie forumowiczki...proszę was o pomoc poważna sprawa
:) OK to teraz jeszcze jedno też dosyc ważne pytanie. Czy pierścionek się daję w pudełeczku czy powinienem go wyjąć sam i założyć dziewczynie na palec, a jeżeli założyć to na który i której ręki ??

I jeszcze pytnko głównie do panów, którzy zareczyny mają już za sobą, ale może i panie podsuną jakiś ciekawy pomysł, a mianowicie chodzi o to, jak podstępnie zbadać ten odpowiedni palec kobiety aby dobrać dobry rozmiar pierścionka, bo niestety moja nie nosi na codzień żadnych i prawdę mówiąc żadko kiedy wogule nosi więc nawet nie moge podebrać nic na wzór...

PS Karla, pierścionki ładne, ale za bardzo jak dla mnię "obrączkowate", bardziej podoba mi się 2 typ sirlukasa, drobny z małym kamyczkiem i czegoś podobnego właśnie szukam.
Ten post był edytowany przez _kawaler_ dnia: 30 Wrzesień 2005 - 07:36
Źródło: forum.pclab.pl/index.php?showtopic=114415


Temat: 6.01 Nice is Different Than Good
Jeśli mnie nie myli, to pierścionek zaręczynowy nosi się w USA na prawej dłoni, na drugim palcu od prawej strony. Ja natomiast widzę coś przypominajace pierścionek na palcu środkowym. Susan albo źle to założyła, albo my mamy zwidy, albo ma pierścionek, tylko, że taki do ozdoby z własnej kolekcji.
Źródło: wisterial.fora.pl/a/a,1504.html


Temat: Złoto białe, żółte czy łączone?

Pewnie, że to nie zmieniło jej uczuć do męża, ale twierdzi, że to już nie to samo nosić taką wymienioną obrączkę...

No jest coś magicznego w TEJ, którą TEGO dnia mąż założył ci na palec... może mam bzika, ale niewiele rzeczy było dla mnie tak ważnych przy ślubie, jak obrączka. Bo to jedyna rzecz, którą będę mieć tę samą za 20 lat. Mogę być starą, roztytą raszplą, sukienkę sprzedam, ślubny serwis wytłukę, zdjęcia zżółkną, film się zedrze... a obrączka zostanie. I będę jako stara żona kiedyś wspominać TEN dzień i TEN moment, kiedy mąż mi ją założył.


pozatym wychodzę z założenia, że obrączka to obrączka, a coś co ma oczko, jakiś diamencik to już bardziej pod pierścionek podchodzi..

Ja też tak uważam, z kamykiem mam pierścionek zaręczynowy i wystarczy :) Chociaż to bardzo indywidualna sprawa.
Źródło: forum.wesele-lodz.pl/viewtopic.php?t=3636


Temat: Czy wasz przyszly narzeczony...??
My właściwie takich prawdziwych zaręczyn z klękaniem i kwiatami nie mieliśmy, po prostu nadszedł taki moment, że zaczeliśmy rozmawiać o małzeństwie. Zaręczyny były więc czymś oczywistym. Pierścionek wybrałam sama, razem go kupiliśmy, ale zanim mój narzeczony założył mi go na palec- poszedł do mojego Taty i zapytał czy ma coś przeciwko temu. Tata oczywiście nie miał Oddał moją rękę bardzo chętnie, hehe
Źródło: forum.wesele-lodz.pl/viewtopic.php?t=7166


Temat: BYŁY OŚWIADCZYNY, MOŻE TERAZ ZARĘCZYNY?
Jak uważacie - czy zaręczyny powinny odbyć się z rodzicami obojga narzeczonych, czy tylko między nimi? U nas było i tak i tak i w sumie mieliśmy 3 razy oświadczyny/zaręczyny

Najpierw na weselu mojej przyjaciółki mój R zaprosił mnie na romantik spacer przy księżycu i zupełnie dla mnie niespodziewanie uklęknął przede mną i poprosił mnie o rękę

Potem poszliśmy razem wybrać pierścionek, i jak już go kupiliśmy, R zrobił mi cudowną kolację ze świecami, bukietem kwiatów i założył mi na palec pierścionek

A trzeci raz to już zrobiliśmy oficjalnie z rodzicami moimi i jego, żeby się poznali i żeby była okazja obgadać wstępne plany ślubno/weselne

Także 3 razy R mi się oświadczał, ale dla mnie i tak najważniejszy był ten spacer i R na kolanach w świetle księżyca
Źródło: abcslubu.nazwa.pl/forum/viewtopic.php?t=2398


Temat: Jak wyglądały Wasze zaręczyny?
a moje zaręczyny były już 10 lat temu
Miałam 19 lat Dla mnie to była zupełnie nieoczekiwana niespodzianka. Tzn chcieliśmy być razem ale nie spodziewałam się zaręczyn akurat wtedy. Mój obecny mąż jest z Warszawy, ja z Poznania i pewnego dnia pojechałam do niego na weekend. Ledwo dojechałam do Wawy a on zapakował mnie w samochód i na weekend pojechaliśmy do Krakowa. Tam na Rynku kupił ogromny bukiet słoneczników i o godz. 14 przy hejnale i wśród tłumów ulkęknął przede mną i zapytał, czy chcę zostać jego żoną i założył pierścionek na palec, wszyscy bili brawo a ja byłam w takim szoku, że nie pamiętam co było dalej i co powiedziałam ale na pewno się zgodziłam hihi . Potem z Krakowa pojechaliśmy do Zawoi w góry na naszą podróż przedślubną, a po 2 tygodniach znów tam pojechaliśmy z naszymi rodzicami, zeby się poznali i od tamtej pory często jeździmy na wakacje lub weekendy do Zawoi i zawsze przeżywamy tam nasze najszczęśliwsze chwile - to dla nas takie magiczne miejsce. A w zeszłym roku to właśnie tam zorientowałam się, że jestem w ciąży
Źródło: naobcasach.pl/forum/viewtopic.php?t=410


Temat: NASZA TWÓRCZOŚĆ
super Madziulek ;* ;* ;*

coś new...

Siedziała sama w ciemnym pokoju. Przykryta kocem patrzyła za okno. Księżyc mocno świecił, a ona patrzyła na niego z bólem i smutkiem. Zaczęła wspominać, choć tak bardzo tego nie chciała.
Pocałunek w stawie. Pierwszy raz, gdy poczuła jego usta… Wpadł tak do tego stawu i mocno się do niej przyssał. Wtedy myślała, że to ten właśnie moment. Podkomisarz, które poznała prawie rok temu wreszcie coś do niej poczuł. Myliła się. Nic. Po prostu chciał ją uciszyć. PO mimo to miała jeszcze nadzieje. Porwali go. Tak bardzo się martwiła czy nic mu nie jest. Szpital. Chciała oddać mu odznakę. Pocałowała go w policzek. To był ten moment. Jakaś przemiana… Miał łzy w oczach. Kolejna pomyłka. Chociaż zupełnie inaczej zachowywał się w stosunku do niej. Był miły i uprzejmy. Nigdy nie zapomni jak założył jej ten śliczny pierścionek zaręczynowy na palec. Tak wtedy na nią patrzył… Jej nadzieje wzrastała, jednak z czasem obumierała… Traciła cierpliwość i nadzieje. Przestała wierzyć, że kiedykolwiek, on ją pokocha. Potem taniec w jej mieszkaniu. Kto wie jakby to się skończyło, gdyby nie śmierć Kojaka. Bardzo jej wtedy pomógł. Ślub Adama i Marty… Taka straszliwa katastrofa. Śmierć panny młodej. Malta. Jechali tam żeby ratować Adama. O mało, co razem nie wylądowali z łóżku. Wtedy była pewna, na 100%, że ją pokochał, że wyzna jej zaraz miłość, jednak nie. PO powrocie kretyńsko się tłumaczył, że za bardzo ją szanuje itd. Miała tego dość. Popłakała się aż z tego wszystkiego. Potem pojawił się Jacek. Widziała jak Brodeckiego skręca z zazdrości. Choć tak bardzo chciała nie potrafiła pokochać Jacka. Gdzieś w głębi serca był Brodecki… Nie potrafiła go wyrzucić ze swojego serca…
Nadal nie potrafi, choć tak bardzo tego pragnie. „Teraz albo nigdy” – pomyślała. Szybko spakowała małą torbę, zabrała najpotrzebniejsze rzeczy i wybiegła do auta. Wsiadła w samochód i jechała. Choć wiedziała dokąd nie była pewna tego, co robi…
Źródło: kryminalneseriale.fora.pl/a/a,22.html